5 błędów, które spowalniają sprzedaż nieruchomości – i jak ich uniknąć
Sprzedaż nie musi ciągnąć się miesiącami. Oto najczęstsze przeszkody, które widzę w praktyce – wraz z prostymi metodami naprawy.
Niewłaściwa wycena
Problem: cena ustawiona “na czuja”, często na podstawie ofert, a nie cen transakcyjnych.Rozwiązanie: robię analizę porównawczą (ostatnie transakcje, cechy lokalu, mikrolokalizacja). Zbyt wysoka cena wydłuża ekspozycję i obniża finalny wynik – lepiej startować w realnym zakresie i zarządzać popytem.Słabe zdjęcia i nieprzygotowane wnętrze
Problem: ciemne kadry, bałagan, brak spójności. Oferta ginie w tłumie.Rozwiązanie: profesjonalna sesja + szybki home staging: światło, porządek, neutralne kolory, akcenty roślinne. Daje to więcej wyświetleń, więcej zapytań i szybszą sprzedaż.Niekompletny pakiet dokumentów
Problem: braki formalne wykryte dopiero przez notariusza lub bank kupującego.Rozwiązanie: weryfikuję KW, podstawę nabycia, zaświadczenia wspólnot/spółdzielni, meldunki, rozliczenia mediów i świadectwo charakterystyki energetycznej. Gotowe wcześniej = brak opóźnień.Chaotyczna komunikacja i “turystyka mieszkaniowa”
Problem: tłum zapytań, mało konkretów, przypadkowe prezentacje.Rozwiązanie: selekcjonuję kupujących, prowadzę bloki pokazowe, zbieram feedback i buduję konkurencję ofert. Dzięki temu oszczędzamy czas i przyspieszamy decyzję.Brak strategii marketingowej
Problem: jedno ogłoszenie “gdzieś tam”, zero promocji i narracji o wartości.Rozwiązanie: przygotowuję opis, atuty, materiały wizualne, targetowaną dystrybucję (portale, social media, współpraca B2B) – i raportuję efekty.
Bonus: sygnały, że pora przemyśleć strategię
- niska liczba zapytań w pierwszych 7–10 dniach ekspozycji,
- wysoki ruch online, ale brak obejrzeń na żywo,
- negatywny, powtarzalny feedback (np. “za ciemne”, “za głośno”).
